Logo BIP Logo ePUAP
  • PL
  • EN
  • DE
  • CZ

Relacja z wykładu

Zapraszamy do zwiedzania Muzeum Hutnictwa Doliny Małej Panwi w Ozimku (ul. Hutnicza 1) w każdą sobotę od 10:00 do 14:00 oraz niedzielę od 13:00 do 17:00. Z okazji Dnia Hutnika byłych i obecnych hutników oraz młodzież zapraszamy na spotkanie z byłymi dyrektorami i prezesami naszej huty, które odbędzie się 9 maja (piątek) o godzinie 12:30 w siedzibie Muzeum.

Na kolejny wykład do Muzeum zapraszamy tradycyjnie w drugą środę miesiąca,
14 maja o godzinie 19:00

Link do strony Stowarzyszenia Dolina Małej Panwi: kliknij tutaj.
Link do Muzeum Hutnictwa Doliny Małej Panwi: kliknij
tutaj.

Tekst: Józef Tomasz Juros 

"Pierwszy z cyklu wykładów dotyczył związków pomiędzy hutami w Ozimku i Zagwiździu. Często nie uświadamiamy sobie, że huty te powstały prawie w tym samym czasie i mimo, że każda z nich, szczególnie od początku XIX wieku, zmieniały swój charakter w zupełnie odmiennych kierunkach, ich historia była ściśle ze sobą powiązana.
Kiedy 4 stycznia 1753 roku  Johann Georg Rehdanz, urzędujący w Krasiejowie nadleśniczy królewski dla opolskiej części Śląska, poinformował wrocławską Izbę Wojenno-Dominalną o możliwości lokalizacji hut w okolicach Opola, pisał nie tylko o dolinie Małej Panwi, ale także o rozległych lasach ciągnących się w kierunku Kluczborka. Potrzeby wojenne państwa pruskiego, spowodowane koniecznością obrony nowych zdobyczy, jakim były zajęte w 1741 roku ziemie śląskie, skłoniły władcę do wydania rozkazu rozpoczęcia produkcji armat, kul i granatów na miejscu. Dlatego 1 marca 1753 roku w Poczdamie Fryderyk II król Prus wydaje edykt nakazujący budowę hut w lasach nad Małą Panwią i w okolicach Kluczborka. Realizację tego planu powierzono właśnie Rehdanzowi. Pierwszą wybudowaną przez niego w latach 1753-54  była Królewska Huta Malapane w Ozimku. Kiedy w sierpniu 1754 rozpalono po raz pierwszy jej wysoki piec, przyszedł czas na realizację dalszej części planu. Dnia 17 września 1754 roku w Poczdamie podjęto decyzję, zawartą w rozporządzeniu gabinetowym (Kabinettsordre), o rozpoczęciu budowy Kluczborskiej Huty. Także jej budowniczym był Rehdanz, posiadający już doświadczenia z realizacji podobnych zamierzeń w Dusznikach i Ozimku. Miejsce wybrał nieprzypadkowo. W lasach niedaleko starej wsi Budkowice znalazł dogodne warunki dla jej zlokalizowania. Obecna w promieniu wielu kilometrów ruda darniowa, rozległe lasy umożliwiające wytwarzanie węgla drzewnego potrzebnego do produkcji hutniczej oraz wody Budkowickiego Potoku, dające napęd urządzeniom, pozwalały na szybkie uruchomienie nowego zakładu. Już dnia 24 października tego samego roku Rehdanz raportuje, że prace rozpoczęto właśnie w tym miesiącu. W kwiecień następnego, 1755 roku gotowy był wysoki piec z przylegającymi pomieszczeniami odlewni, fryszernia  i piec do wypalania wapna. Gotowy był także budynek mieszkalny dla zarządzających hutą oraz fundamenty pod budowę domu dla kadry (Offiziantenhaus). Jako, że okolica była słabo zaludniona prawie równocześnie rozpoczęto budowę przyhutniczego osiedla, nazwanego na cześć króla Friedrihsthal. Już pod koniec roku, prawdopodobnie w listopadzie 1755, rozpalono wysoki pieca. Choć nowa huta oddalona była kilkanaście kilometrów od Kluczborka, w konsekwencji zapisów zawartych w pierwszych doniesieniach Rehdanza, król i jego poczdamscy urzędnicy nadali jej nazwę Kluczborska Huta. Rehdanz był nie tylko jej budowniczym. Kiedy w 1761 roku został zastąpiony na stanowisku zarządzającego hutą w Ozimku przez Plümickego, większość swoich ostatnich lat życia poświęcił właśnie zakładowi w Zagwiździu.
To nie jedyne związki, łączące historię omawianych hut. W roku 1764, przeniesiony z Ozimka Jura Grigar (Georg Krigar), zastąpił niejakiego Wieprzowskiego na stanowisku mistrza wielkiego pieca w Zagwiździu. Także jego syn Johann Friedrich Krigar, sławny wiele lat później z budowy pierwszej w Niemczech lokomotywy parowej, rozpoczynał swoją karierę w Zagwiździu i Ozimku. Po śmierci Rehdanza w roku 1765 Kluczborską Hutę, wraz z istniejącymi tam zakładami fryszerskimi, podporządkowano Urzędowi Hutniczemu w Ozimku, zarządzanemu do roku 1780 przez inspektora Plümicke.
Wśród wielu postaci związanych z obydwoma hutami, na szczególną uwagę zasługuje Heinrich Paul. Zatrudniony roku 1788 w Urzędzie Hutniczym w Ozimku, zdobywa doświadczenie u boku Weddinga w fryszerni w Dębskiej Kuźni. W 1793 roku, już jako nadmistrz, zostaje przeniesiony do Kluczborskiej Huty i obejmuje samodzielne stanowisko zarządzającego nowym zakładem fryszerskim w Murowie. Robi błyskotliwą karierę od zwykłego robotnika do dyrektora. W latach 1817-1838 Heinrich Paul jako inspektor, a potem nadinspektor hutniczy kieruje Kluczborską Hutą i tworzy, już samodzielny, Urząd Hutniczy w Zagwiździu. Jego zięciem był, chyba najbardziej zasłużony dla huty w Ozimku, dyrektor Ludwig Wachler. Także jego syn Wilhelm, który urodził się w Zagwiździu i tu zdobywał pierwsze doświadczenia, zrobił wielką karierę, zarządzając potem przez wiele lat Królewską Hutą w Chorzowie.  Właśnie na cześć Heinricha Paula, w latach późniejszych, zakład fryszerski w Murowie nazwano Paulshütte.
Inna postacią, niezmiernie zasłużoną dla hut w Ozimku i Zagwiździu, ale także całego śląskiego przemysłu hutniczego był Arnold Heinrich Voss. Po przybyciu na Śląsk w roku 1783 brał udział w budowie zakładu kuźniczego w Fosowskiem (Vossowska), co na trwale zostało utrwalone w nazwie tej miejscowości. Początkowo pracował w hucie w Jedlicach, a w latach 1786-88 wspólnie z Weddingiem budował fryszernię w Murowie oraz hutę w Osowcu. Na stałe przenosi się do wsi Bukowo (Georgenwerk) koło Budkowic i od 1816 przejmuje w dzierżawę wysoki piec i fryszernię w Nowej Bogacicy, ściśle związaną z Kluczborską Huta w późniejszych latach. Uczestniczy w modernizacjach wysokich pieców w Zagwiździu i Bogacicy, tamtejszego zakładu fryszerskiego oraz fryszerni w Budkowicach. Na jego cześć zakład w Nowej Bogacicy otrzymał nazwę Vosshütte. Zmarł i został pochowany na niewielkim cmentarzy ewangelickim w Bukowie, gdzie do dziś zachował się jemu poświęcony, piękny żeliwny nagrobek.
Te i wiele innych postaci potwierdzają, nie tylko ich wielkie zasługi w budowie i rozwoju hut w Zagwiździu i Ozimku, ale także całego przemysłu śląskiego, który niejednokrotnie wpisywał się w karty historii hutnictwa europejskiego."
 

Fotorelacja z wykładu:

DSC_0285 [Rozdzielczość Pulpitu].jpeg
DSC_0298 [Rozdzielczość Pulpitu].jpeg
DSC_0299 [Rozdzielczość Pulpitu].jpeg