Zmarł ks. Teofil Cyrys
Uroczystości żałobne w poniedziałek i wtorek Ksiądz Teofil Cyrys był emerytowanym pierwszym proboszczem parafii w Starej Kuźni . Kapłan zmarł w wieku 86 lat.
Emerytowany kapłan zmarł 17 maja.
Uroczystości żałobne:
-
poniedziałek, 22 maja 2023 roku, godz. 16.00 - Msza św. żałobna w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Starej Kuźni;
-
wtorek, 23 maja 2023 roku, godz. 11.00 - Msza św. pogrzebowa w kościele pw. św. Szczepana w Brynicy. Pochówek nastąpi bezpośrednio po Mszy świętej.
https://youtube.com/live/B7Kqn-HPOco?feature=share
Ks. Teofil Cyrys urodził się 8 II 1937 r. w Grabczoku (par. Brynica). Był jednym z najmłodszych dzieci z czternaściorga rodzeństwa w rodzinie Stefana i Elżbiety zd. Niedworok.
Gdy w 1945 roku przez Śląsk przechodził front wojenny, wraz z całą rodziną został ewakuowany do Czech. W rodzinne strony powrócił w 1946 roku. Wtedy też rozpoczął naukę w szkole podstawowej w rodzinnej miejscowości.
W 1948 roku zmarła jego matka. 11-letni Teofil trafił do Strzegomia pod opiekę najstarszej siostry. Tam ukończył VI klasę szkoły podstawowej oraz przyjął sakrament bierzmowania.
Następnie zamieszkał w Bodzanowie koło Głuchołaz, gdzie ukończył szkołę podstawową. Naukę kontynuował w liceum ogólnokształcącym dla pracujących w Głuchołazach.
W 1957 roku uzyskał świadectwo dojrzałości i wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Nysie-Opolu.
24 czerwca 1962 roku w katedrze opolskiej przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Franciszka Jopa. Jako wikariusz trafił do parafii pw. św. Marii Magdaleny w Dobrodzieniu (1966-1967), a następnie do parafii św. Andrzeja w Zabrzu (1967-1972).
W 1972 roku został skierowany do parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Kędzierzynie -Koźlu (Sławięcicach), gdzie otrzymał zadanie posługi duszpasterskiej w Starej Kuźni i Kotlarni. Przy zaangażowaniu parafian udało mu się zbudować tam plebanię. Później przebudował kościół w Starej Kuźni, a także wyremontował poprotestancki kościół w Kotlarni i kaplicę w Ortowicach. W 1980 roku ustanowiono parafię pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Starej Kuźni, której został pierwszym proboszczem.
W 2012 roku, w wieku 75 lat, przeszedł na emeryturę. Zamieszkał w domu rodzinnym w Grabczoku, gdzie nadal pełnił posługę duszpasterską.
W 1996 roku otrzymał od biskupa opolskiego tytuł dziekana honorowego.
Człowiek - uśmiech
Człowiek - dobre słowo
Człowiek - zawsze wyciągnięta dłoń
To słowa, które Księże Teofilu są odzwierciedleniem tego, co w Twoim życiu było bardzo ważne. Nigdy nie przeszedłeś obok drugiego człowieka obojętnie. Twój uśmiech, a często nawet dobry żart towarzyszyły Ci w każdym dniu Twojego życia. Pogoda ducha, która z Ciebie emanowała, była lekarstwem dla innych w ich cierpieniu lub samotności. Nie ma chyba w całej naszej parafii osoby, która nie doświadczyła Twojego uśmiechu. Umiałeś pocieszać, umiałeś wesprzeć w trudnych chwilach tych, którzy tego potrzebowali. Mimo, że czasami sam potrzebowałeś pomocy, to pomaganie innym było Twoim priorytetem.
Człowiek - doświadczenie
Człowiek - kochający przyrodę
Człowiek - przyjaciel
Nie tylko byłeś Oddanym Bogu kapłanem, ale byłeś także człowiekiem, który nie wstydził się zakasać rękawy i stanąć w szeregi ludzi wznoszących mury budowanej plebani, budowanego kościoła. Twój własnoręcznie wypielęgnowany ogródek to najlepszy przykład umiłowania do przyrody, a także siły jaką miałeś mimo częstego bólu i cierpienia. Pamiętamy o Tobie jako o niezłomnym pielgrzymie i przyjacielu podczas brynickich wspólnych wyjazdów.
Kapłan - pokora i skromność
Kapłan - niegasnąca modlitwa
Kapłan - wielka miłość do Boga w każdym momencie Swojego życia.
Byłeś dla nas przykładem wielkiego, a zarazem skromnego kapłana. Nigdy nie dzieliłeś ludzi na lepszych i gorszych.
Nie oczekiwałeś pochwał i wielkich podziękowań wnosząc do naszego kościoła w Grabczoku wiele, nie tylko w wymiarze materialnym, ale i duchowym. To dzięki Tobie i Twojej Rodzinie bije potrójne serce w dzwonach na naszej wieży, a gong podczas Mszy świętej ogłasza przeistoczenie. I choć Twoje serce podczas ziemskiej wędrówki przestało już bić, to jednak na zawsze będzie obecne w dźwiękach dzwonów, które nam ofiarowałeś. Monstrancja z Przenajświętszym Sakramentem to też wyraz Twojej ofiarności.
Choć Twoja posługa kapłańska była sprawowana bardzo daleko od naszej wioski, to gdy tylko mogłeś odwiedzić swój rodzinny dom, wstępowałeś do naszego kościółka odprawić Mszę Świętą by za nas się pomodlić. Jakież było Twoje zdziwienie, gdy wychodząc z zakrystii na niezapowiedzianą Mszę Święta widziałeś czekających na Ciebie wielu mieszkańców Grabczoka, którzy zostawili swoje obowiązki, aby uczestniczyć w Eucharystii i móc otrzymać z Twoich rąk błogosławieństwo.
Chcemy dziś podziękować za czas, który nam ofiarowałeś, za Dar Twego kapłaństwa, za wspólne modlitwy, za dar człowieczeństwa, za dobroć serca, które na zawsze pozostaną w naszej pamięci .
Źródło informacji – NTO
Tekst – część, Lidia Białas